Kemping FKK vs plaża FKK. Dwa różne światy bez ubrań. Plaża FKK i kemping naturystyczny mają ze sobą tyle wspólnego co bar i restauracja — obydwa serwują jedzenie, ale doświadczenie jest zupełnie inne. Plaża Wchodzisz, rozkładasz ręcznik, jesteś nago, wychodzisz. Anonimowość. Nie musisz znać nikogo, nikt nie musi znać ciebie. Możesz przyjechać raz i nie wrócić. Możesz być turystą. Kontakt z innymi — opcjonalny. To dobre miejsce na pierwszy raz — niskie zaangażowanie, łatwe wyjście, żadnych zobowiązań. Jeśli nie spodoba się po dwudziestu minutach, zbierasz ręcznik i jedziesz do domu. Nikt nie pyta dlaczego. Kemping To już jest społeczność. Zostajesz na kilka dni, masz sąsiadów, wracasz do tej samej łazienki co oni, jesz śniadanie przy tych samych stolikach. Nagość jest tu tłem dla zwykłego życia — zakupy, gotowanie, rozmowy przy ognisku, wieczorne gry planszowe. Bez ubrań. Kemping naturystyczny ma swoje regulaminy — na ogół ma ich więcej niż plaża. Obowiązek rozbierania się w określonych strefach, zakaz zdjęć, często weryfikacja przy wejściu. Na niektórych kempingach obowiązuje zasada że siedzisz na ręczniku wszędzie — na krześle, na ławce, w restauracji. Największy kemping naturystyczny w Europie to Valalta w Chorwacji — kilkaset hektarów, własna plaża, restauracje, sklepy, klub nocny. Można spędzić tydzień nie wychodząc poza teren i nie tęsknić za niczym. To jest właśnie to co oferuje kemping — kompletne środowisko. Który wybrać Pierwsze doświadczenie — plaża. Chcesz zobaczyć o co chodzi bez zobowiązań. Wróciłeś z plaży i chcesz więcej — kemping. Chcesz sprawdzić jak wygląda codzienność bez ubrań, nie tylko godzina na leżaku. Szukasz społeczności — kemping z historią i stałymi bywalcami. Takie miejsca mają swoje rytuały, swoje twarze, swoją atmosferę której plaża nie da. Każde z tych miejsc jest inne. Obydwa są warte sprawdzenia.