Chcesz poznać panią? To zachowaj się jak facet, który chce poznać kobietę. Podejdź, przedstaw się, powiedz coś, może nawet komplement? Skoro chcesz poznać panią to najprawdopodobniej ci się podoba,, prawda? No to wyraź to. Snucie się pod ścianą, spojrzenia ukradkiem czy miętolenie sobie przez portki (lub bez) to nie najlepszy sposób na poznanie kobiety. A raczej standard zachowania w klubach dla gejów. Nie zdziw się więc jeśli pani nie będzie tobą zainteresowana podejrzewając że ty wolisz panów. Nie bądź namolny. Nie ma nic bardziej aseksualnego niż namolny facet, który nie rozumie słowa - Nie. Nie to nie. Poznałeś panią, a ona teraz nie chce? Przyszła do kina dla dorosłych, a nie agencji matrymonialnej. Może po prostu jej nie podpasowałeś. Robienie scen jakbyś był jej mężem od 10 lat nie pomoże. Patriarchat zostaw w domu. Bądź gotów. Często zdarza się tak, że "kompletnie nic się nie dzieje" i - jak to w Bizku - nagle zaczyna się dziać. W takim momencie dobrze jest mieć ze sobą nie tylko dobry humor (kobiety również nie lubią skręconych pysków) i ochotę ale również prezerwatywę. Bo wyjście z kabiny po prezerwatywę może być wyjściem bez powrotu. I jeszcze jedno. Pamiętaj, że polepszacze humoru często wpływają również na sprawność. Głównie tak, że im większa chęć tym mniejsza sprawność. Czy na pewno chcesz sobie właśnie teraz stawiać kiedy ona czeka. I się nudzi? Wytrzeszcz oczu czy szczękościsk też nie pomogą. Na koniec najważniejsze. Panie, które przychodzą do kina są prawdziwe. Żywe. To nie aktorki z filmów porno. Mają swoję preferencje. Lubią jedne rzeczy, innych nie. Spróbuj dowiedzieć się co je kręci, zanim zaczniesz się zachowywać w stosunku do nich jak Rocco Sifredi. Na prawdę więcej kobiet preferuje pieszczoty niż klapsy. Nie, ściskanie biustu i tarcie dłonią po brzuchu się nie liczy jako pieszczoty. No chyba że dla ciebie.